Tajskie słodkości
Znudziły Wam się zwykłe europejskie desery? Czekolada i ciastka, które wszędzie smakują tak samo? W takim razie może warto spróbować czegoś innego? Czegoś egzotycznego. Czegoś, co czasami niekoniecznie przypomina deser.

Tajlandia | W Tajlandii wybór słodyczy i deserów jest oszałamiający (by Andrzej Bibik )
Aby dokładnie poznać tajskie desery, trzeba najpierw zrozumieć tajskie smaki. Tajowie lubują się w ostrym jedzeniu. Nikt temu nie zaprzeczy. Nie każdy jednak wie, że Tajowie uwielbiają słodkie desery. Czasem słodkie aż do przesady. Ale to jeszcze nic. W Tajlandii łączy się różne składniki w bardzo dziwny sposób, nie do pomyślenia dla Europejczyka. Rzućcie, więc okiem na poniższe tajskie desery, które czasami mogą wydać się z byt dziwne do spróbowania. Ale na pewno są warte takiej szansy.

Tajlandia | Wiele deserów powstaje z całkiem zwykłych składników (by Andrzej Bibik )
Jajko to tylko początek…
To niesamowite, co Tajowie potrafią przygotować ze zwykłego jajka. A dokładniej z żółtek. Najbardziej popularne są trzy desery oparte na bazie żółtek: Thong Jip, Thong Jod i Foj Thong. Wszystkie trzy desery są przygotowywane podobnie – do słodkiego syropu podgrzewanego w garnku, wlewamy roztrzepane żółtka przez specjalny lejek. Od nas zależy czy chcemy przygotować ทองหยิบ / thong jip/, ทองหยอก /thong jod/ czy ฝอยทอง /foj thong/.
Thong jip swoim kształtem przypominają małe kwiatki, thong jod to zwykłe kulki, a foj thong to coś w rodzaju słodkiej serpentyny. O ile desery te różnią się kształtem o tyle smakują tak samo i mają ten sam, żółtawy kolor. Należy tutaj dodać, że są to desery o przesadnej słodkości. Uważajcie, ponieważ tylko dwie kulki thong jod wystarczą, aby zasłodzić się na cały dzień!
Ryż na obiad, ryż na deser
Z ryżem Tajowie potrafią zrobić wszystko. Nie od dziś wiadomo, że ryż wiedzie prym we wschodniej Azji. Jednak to, desery które przyrządzę się na bazie ryżu w Tajlandii,
czasami przechodzą ludzkie pojęcie. Aby wymienić wszystkie możliwe desery przyrządzane z ryżu, nie starczyłoby mi nawet 5 stron. Chciałbym jednak przedstawić Wam, te najbardziej charakterystyczne i te, moim zdaniem, najsmaczniejsze.
ข้าวต้มมัด /kao tom mat/ to zwykły kleisty ryż zawijany w liście bananowca. W dawnych czasach właśnie w liście bananowca zawijano jedzenie, aby się ono nie popsuło. Dzisiaj, takie dania postrzega się jako oryginalne, prawdziwie tajskie potrawy.
Kolejnym bardzo popularnym tajskim deserem jest kleisty ryż podawany z mango. Po tajsku mówi się na to ข้าวเหนียวมะม่วง /kao nijał ma muang/. Kleisty ryż serwuje się z obranym owocem mango, a wszystko to polewane jest dodatkowo słodkim mleczkiem kokosowym. Osobiście uważam to za bardzo dziwną mieszankę jak na deser, ale muszę przyznać, że smakuje wyśmienicie!
Z pozoru dość dziwnie wyglądającym tajskim deserem jest ขนมจาก / kanom dziak/.

Tajlandia | Desery, z reguły są lekkie i elegancko podane (by Andrzej Bibik )
Warto wiedzieć, że słowo „Kanom” oznacza po tajski coś słodkiego. Kanom dziak, to palmowy ryż, zawijany w liście palmy zwanej nipa, a następnie opiekane nad rozżarzonymi węglami. Liście są zszywane zwykłymi zszywkami, co sprawia, że z wierzchu nie wygląda to jak deser, ani w ogóle na coś przydatnego do jedzenia. Jednak po oderwaniu zszywek i rozwinięciu liści ukaże się Wam, kleisty ryż w ciemnym odcieniu. Smak jest dość specyficzny, trochę słodkawy, ale nie przesadnie. Jest to dobra przekąska między posiłkami.
A co najważniejsze, bardzo tania przekąska! Zazwyczaj około 20 batów. Choćby dlatego więc warto z wyprzedzeniem rezerwować hotele Pattaya (lub gdziekolwiek indziej w Tajlandii), wsiąść w samolot i ruszyć w tym kierunku. Największym wydatkiem będzie bilet lotniczy, na miejscu możemy się utrzymać nawet za niewielkie pieniądze.
Powyżej przedstawiono zaledwie kilka propozycji, jakie Tajlandia ma do zaoferowania na deser.
Aby opisać każdy z tajskich deserów, trzeba by napisać osobną książkę. Te które opisałem powyżej, są najbardziej charakterystyczne i na pewno mogą zadziwić niejednego z Was podczas wizyty w Tajlandii. Pamiętajcie, aby spróbować wszystkiego, czego się da. Desery, które z pozoru wyglądają na niesmaczne lub wręcz odrzucające, mogą smakować lepiej niż niejedna pięknie podana potrawa w restauracji. Nie bójcie się nowości, w najgorszym przypadku, możecie się jedynie zasłodzić…
Autor artykułu mieszka w Bangkoku, a swoimi kulinarnymi wrażeniami dzieli się na blogu http://kuchniatajska.wordpress.com








